Copyright Fundacja Multi-Expert®
Wszelkie prawa zastrzeżone

 

Co się dzieje w sieci dealerów OPEL w Europie Zachodniej?

Ocenia się, że w sieci Opla panują najgorsze nastroje
Jest to duże zaskoczenie, bo dotąd uważano, że stosunki między koncernem a dealerami układały się w sieci Opla od lat wzorcowo. 6 października 2003 agencje odnotowały list Jonathana Browninga, Wiceprezydenta GM ds. sprzedaży, w którym zapewniał, że negocjacje przebiegają zgodnie z planem (chociaż nie są zakończone!).
Z informacji EURODA (European Opel Dealer Association) wynika, że druga strona widzi ten problem inaczej, a wielu dealerów Opla we wrześniu 2003 jeszcze nie widziało na oczy swoich kontraktów. Szczególne napięcie na 2-3 miesiące przed terminem GVO panowało w niemieckiej sieci dealerów Opla, a Hans-Jochim Flohr, rzecznik prasowy VDOH (niemieckiego stowarzyszenia dealerów Opla), po spotkaniu 500 dealrów w Mainz w sierpniu 2003 kategorycznie oświadczył /030818/, że porozumienie nie jest osiągnięte, dealerzy zamierzają zwrócić się do Komisji Europejskiej, nie wykluczają też postępowania sądowego lub arbitrażowego przeciwko koncernowi. Christian Pace z włoskiego stowarzyszenia dealerów zapowiedział /030922/ skierowanie do koncernu na piśmie zastrzeżeń do szeregu punktów proponowanych kontraktów.

Długa lista punktów spornych
Z informacji stowarzyszeń dealerów Opla EURODA i VDOH oraz z doniesień agencyjnych wynika długa lista punktów spornych u Opla:

Opel chce sobie zagwrantować w kontraktach prawo do ich późniejszego, jednostronnego korygowania, nawet w tak ważnych sprawach jak standardy i rabaty;

Opel chce jednostronnie określać "potencjał lokalizacyjny" danego dealera, arbitralnie oceniając oczekiwaną sprzedaż;

wg VDOH Opel próbuje wpisywać do umów reguły określające ile i jakich samochodów innych marek mógłby sprzedawać jego dealer (komentarz: całkowite zaprzeczenie GVO);

VDOH ma wątpliwości, czy GVO dopuszcza definiowanie pojęcia "uznawanego agenta" (org. "recognized Opel agent") w kontekście przewidywanej w proponowanych umowach współpracy pomiędzy "dealerami Opla" i "uznawanymi agentami Opla";

sprzeciw dealerów budzi przewidywania od 1 października 2005 redykcja upustów o 3%;

zasady dotyczące aut demonstracyjnych (np. Frontera dostępna w każdym punkcie sprzedaży i filii) są zdaniem dealerów nierealne;

same nowe wymagania dotyczące oznakowania kosztują ok. 5.000 Euro, a dealerzy, którzy ich nie wypełnią mają obniżaną prowizję.

agencje przytaczają za prof. Juergenem Ensthalerem właśnie wymaganie Opla, by w wielomarkowych serwisach instalować 9-metrowe żółte banery identyfikacyjne Opla, jako przykład naruszania ducha GVO,
nowe wymagania dotyczące oznakowania salonów kosztują wg dealerów ok. 5.000 Euro, a dealerzy, którzy ich nie wypełnią mają obniżaną prowizję.

Kłopoty z nowym systemem dostaw części w Oplu
1 października 2003 zdecydowanie pogorszył się system zamawiania części, trzeba to robić faksem, czas oczekiwania wzrósł (Dyrektor sprzedaży Opla Uhland Burkart zapewnia, że do połowy listopada problem będzie rozwiązany)./031027/

Gdzie ta unifikacja cen?
Opel nie śpieszy się z unifikacją cen, co jednych cieszy, innym przeszkadza. Np. Maik Dincher, dealer Opla na południu Niemiec z 35-letnim stażem uzyskuje od koncernu 9,5% rabatu na Merivy, więc kupuje je od pośrednika, który oferuje mu 26% rabatu opierając się na reimporcie z Francji lub z Hiszpanii. /031027/